Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autostop porady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autostop porady. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 lipca 2014

Podsumowanie

Współczesna turystyka jest dynamicznie rozwijającym się zjawiskiem, którego cele i motywy uprawiania podlegają ciągłym zmianom. Bezsprzecznie, częścią złożonej i różnorodnej turystyki w obecnych czasach jest autostop, którego początki mają miejsce w Stanach Zjednoczonych w pierwszej połowie XX wieku i który pod koniec lat 50-tych dotarł do Polski.

W ostatnich latach następuje wyraźny wzrost zainteresowania tą formą turystyki. Głównymi jej uczestnikami są ludzie młodzi, bezdzietni i kontynuujący naukę. Zdecydowaną mniejszość autostopowiczów stanowią ludzie w podeszłym wieku czy podróżujący z własnymi dziećmi.


Uprawiający tę formę turystyki mają różne motywacje, z których główną stanowi chęć przeżycia przygody. Ważna okazuje się także możliwość poznania nowych ludzi. Na niższej pozycji klasyfikuje się oszczędności pieniędzy. Dotarcie do określonego celu jak najniższym kosztem nie jest więc główną przyczyną wybierania właśnie takiej formy podróżowania, podstawowym celem zjawiska.


Autostopowicze XXI-wieku dotarli do miejsc, które na pozór wydają się niedostępne dla przemierzających świat w ten sposób. Co więcej, część z nich odbyła już swoją podróż dookoła świata. Polscy autostopowicze jako miejsce swoich eskapad najczęściej wybierają Europę. Głównymi destynacjami są kraje zachodnie Starego Kontynentu, kraje Europy Środkowo-Wschodniej oraz Skandynawia. Według wielu autostopowiczów, najlepszym krajem do podróżowania w ten sposób są Niemcy, najgorszym - Włochy. Krajem wyróżniającym się wśród położonych na zachód od Polski jest Holandia, w której przygotowano specjalne zatoczki tzw. liftershalte, ułatwiające, w kilku akademickich miastach, uprawianie autostopu.


Istnieje wiele czynników wpływających na skuteczność tej formy podróżowania. Postać autostopowicza – płeć, wiek, wygląd oraz osobowość ma tutaj decydującą rolę. Znacząco może pomóc doświadczenie oraz posiadanie określonej wiedzy – skąd, jak i z kim zatrzymywać okazję, w co być ubranym itp. Nie tylko przypadek-los decyduje więc o powodzeniu całej podróży.


Autor wykazał niesłuszność stereotypów dotyczących wysokiego niebezpieczeństwa, które można łatwo zminimalizować stosując się do kilku wymienionych wskazówek. Mitem okazuje się także wizerunek biednego autostopowicza, którego nie stać na zakup biletu na inny środek transportu czy autostopowicza-hipisa, czy w końcu – przekonanie ludzi o znacznie większej szybkości w przemieszczaniu się po Polsce pociągiem względem prędkości autostopu.


W przyszłości przypuszczalnie nastąpi dalszy rozwój zjawiska, przejawiający się w powstaniu kolejnych zawodów, wyścigów i mistrzostw, a także pielgrzymek autostopowych funkcjonujących od niedawna. Największy wpływ na rozkwit autostopu oraz propagowanie i postrzeganie tej formy podróżowania ma Internet. Oprócz stron internetowych ważną rolę w rozwoju mają spotkania z autostopowiczami, artykuły w radiu oraz publikacje. Niniejsza praca spełnia to zadanie.


----------
Tekst jest częścią pracy dyplomowej licencjackiej pt. "Zjawisko autostopu we współczesnej turystyce" (Nycz 2014). Aby przeczytać całość skontaktuj się z Autorem. 

Pielgrzymki autostopowe

„….Na przełomie XX i XXI wieku nastąpiło wyraźne zróżnicowanie i wzbogacenie sposobów spędzania czasu wolnego, powstało szczególnie dużo tak zwanych form turystyki specjalnych zainteresowań…”[1] Zalicza się do nich turystykę pielgrzymkową (pątniczą, sacroturystykę), określaną także pielgrzymowaniem. Wiąże się ona z udawaniem się do miejsc świętych związanych z religią. „…Są to miejsca przechowywania relikwii Męki Pańskiej, spoczynku świętych, miejsca objawień i cudów. Pielgrzymi odwiedzają też sanktuaria, miejsca związane z pobytem, miejscem urodzenia lub śmiercią świętych bądź udają się do miejsc, gdzie odbywały się lub odbywają ważne uroczystości religijne, na przykład spotkania młodzieży z Papieżem. Celem są także święte góry, np. Synaj, święte rzeki i miejsca, np. groty, źródła…”[2] Od kilku lat z sukcesem łączy się turystykę pielgrzymkową z autostopem, zastępując charakterystyczne m.in. dla Polski pielgrzymki piesze. Zorganizowane podróże autostopem, które mają przybliżyć ich uczestników do Boga, to zjawisko stosunkowo młode.

30 września 2012 roku odbyła się I Pieszo-Autostopowa Pielgrzymka na Jasną Górę, w której wzięło udział około 50-ciu autostopowiczów. Pielgrzymka startowała z miejsc rozlokowanych na terenie całej Polsk. Uczestnicy musieli dojechać złapaną okazją do oddalonej około 20 km do Częstochowy miejscowości Choroń. Stamtąd autostopowicze pieszo udali się do Czarnej Madonny. Pielgrzymka była okazją do wymiany autostopowych doświadczeń, wysłuchania świadectw uczestników, odkrywania duchowego wymiaru autostopowania oraz wspólnej zabawy.[3]


W grudniu 2013 roku odbył się zorganizowany z Poznania wyjazd autostopem na 36. Europejskie Spotkanie Młodych – Taizé w Strasburgu we Francji. Inicjatorami przedsięwzięcia byli uczestnicy rekolekcji autostopowych „Piękne Stopy”, którzy rok wcześniej sami pokonali tą formą podróżowania trasę do Rzymu na Spotkanie Młodych - Taizé.


Ciekawym pomysłem realizowanym od 2012 roku są wspomniane rekolekcje autostopowe, organizowane przez młodych miłośników autostopu przy pomocy łódzkich ojców jezuitów i dominikanów. Odbywają się corocznie w Łodzi w lipcu, zdobywając z każdą edycją coraz większą popularność wśród pełnoletnich chrześcijan. Rekolekcje podzielono na trzy części: trzydniowe przygotowanie do owocnego przeżycia czasu w drodze, tydzień autostopowania w parach do wybranego przez siebie celu oraz spotkanie podsumowujące w Łodzi.[4] Czas spędzony w drodze stanowi dla pielgrzymów-autostopowiczów okazję do doświadczenia Bożej miłości i opieki nad nami, poprzez ufne powierzenie Mu swojej drogi, spotkania z Bogiem w drugim człowieku oraz otwarcia się na prowadzenie przez Ducha Świętego.[5]


Na 23 kwietnia 2014 roku zaplanowano autostopową pielgrzymkę z Poznania i Wrocławia do Rzymu. Celem było dotarcie na uroczystość kanonizacji Jana Pawła II, która odbyła się 27 kwietnia 2014 w Watykanie.[6]


Pielgrzymki autostopowe to zjawisko funkcjonujące od niedawna. Przypuszcza się, że w najbliższym czasie nastąpi zwiększenie jego popularności. W Polsce w trakcie powstawania jest pierwsze stowarzyszenie mające na celu działalność na rzecz krzewienia i promowania wiary, zasad i moralności chrześcijańskiej oraz popularyzacji podróżowania, w szczególności podróżowania autostopem.


----------
Tekst jest częścią pracy dyplomowej licencjackiej pt. "Zjawisko autostopu we współczesnej turystyce" (Nycz 2014). Aby przeczytać całość skontaktuj się z Autorem. 




[1] Różycki P., 2009. Zarys wiedzy o turystyce. Wydawnictwo Proksenia, Kraków. Str. 19
[2] Różycki P., 2009. Zarys wiedzy o turystyce. Wydawnictwo Proksenia, Kraków. Str. 30
[3] http://pieknestopy.wordpress.com/wydarzenia/pielgrzymka-autostopowiczow-na-jasna-gore/
[4] Migacz I., 2012. Stopem do Boga. Gość Niedzielny Wrocławski, Nr 31.
[5] Dębska H., 2012. Z Ewangelią na stopa, Idziemy nr 32 (361), Warszawa.
[6] https://pinvents.com/event/1414011198854655/autostopem-na-kanonizacj-jana-pawa-ii

Wpływ klimatu i warunków pogodowych

Nie sposób omawiać tematu turystyki z pominięciem zagadnienia klimatu, który jest niezaprzeczalnym walorem tego zjawiska. Kształtuje warunki środowiska, w którym toczy się życie codzienne, w tym również w czasie wolnym od pracy, kiedy zaspokajana jest potrzeba wypoczynku. Determinuje długość sezonu turystycznego. Zatem klimat to niejako podstawa gospodarki turystycznej, również zjawiska autostopu. Strefy klimatyczne Ziemi wyznaczają globalne strefy turystyczne, które różnią się formami uprawianej w nich turystyki. Podobnie, infrastruktura i zagospodarowanie przestrzeni turystycznej dostosowane jest do panującego klimatu.[1]

Z punktu widzenia autostopowicza klimat ma wpływ na decyzje podejmowane przed wyruszeniem w podróż, dotyczące kierunku i czasu wyprawy. Klimat może ograniczyć bądź zachęcić do uprawiania zjawiska w danym regionie czy porze roku. Aspektem klimatycznym jest także długość dnia, która istotnie oddziałuje na skuteczności poruszania się autostopem. Niemniej ważnymi wydają się być cechy pogody. Panujące na trasie zjawiska atmosferyczne wpływają na samopoczucie człowieka, zarówno kierowcy jak i podróżnika, co bezpośrednio łączy się z niezbędną dla ich interakcją. Według Tomasza Bułki (2009)[2] idealnymi warunkami dla złapania autostopu jest jasny, przejrzysty, słoneczny dzień.

Trudna sytuacja autostopowicza stojącego w deszczu może mu pomóc lub utrudnić zatrzymanie kierowcy. Jedni, powodowani współczuciem, pomogą, zaznaczając, że nie zrobiliby tego gdyby nie opady deszczu. Drudzy, w obawie o czystość wnętrza pojazdu, nie zabiorą przemokniętego autostopowicza. Podobnie oddziałuje na kierowców śnieg. Dodatkowo, w czasie oblodzenia bądź zasypania drogi śniegiem ruch samochodowy jest zmniejszony, a zatrzymanie się pojazdu utrudnione, często niemożliwe.

Przypuszczalnie mniejszy wpływ na zatrzymywanie się kierowców ma temperatura.  Prowadzący pojazd nie odczuwają gorąca tak samo jak autostopowicz wyciągający kciuka przy nagrzanej ulicy. Część kierowców, których auta wyposażone są w klimatyzację, nie zdaje sobie w ogóle sprawy z panującej na zewnątrz temperatury. Wyraz twarzy stojącego w pełnym słońcu podróżnego często ukazuje zmęczenie, działając negatywnie, a nawet odstraszająco na niektórych kierowców.

Istotnym dla procesu interakcji kierowcy i autostopowicza jest kierunek padania promieni słonecznych. Świecące w stronę kierowcy słońce, rażąc go w oczy, utrudnia dostrzeżenie autostopowicza na drodze. Z drugiej strony, kiedy promienie padające na autostopowicza oświetlają go jest on dobrze widzialny z nadjeżdżających pojazdów. Jednakże niemożliwym staje się wtedy złapanie i utrzymanie kontaktu wzrokowego podróżnego z kierowcą. Jest to czynnik bardzo ważny, niemalże niezbędny by skłonić prowadzącego do zatrzymania auta.

Zalegająca mgła zmniejsza pole widzenia kierowcy, skracając tym samym jego czas na podjęcie decyzji. Jest niekorzystnym czynnikiem atmosferycznym, w szczególności, gdy pojazdy poruszają się z większą prędkością. Oczekiwanie na transport na poboczu drogi w gęstej mgle może być wysoce ryzykowne.

Uciążliwym zdaje się być także silny wiatr. Unoszenie piasku i kurzu, porywanie rzeczy osobistych oraz utrudnienie podczas trzymania tabliczki z wypisanym celem podróży nie sprzyjają zatrzymywaniu samochodów i działają niekorzystnie na samopoczucie autostopowicza.

„…Najprzyjemniej więc podróżuje się po takich okolicach jak południe Europy. Suche, gorące dni gwarantują udane wakacje oraz lekki plecak (nie nosisz kurtek, czy ciężkich butów)….”[3] Wybierając się jednak na północ polecaną porą roku jest ta, która daje większe szanse na ciepłe dni.

----------
Tekst jest częścią pracy dyplomowej licencjackiej pt. "Zjawisko autostopu we współczesnej turystyce" (Nycz 2014). Aby przeczytać całość skontaktuj się z Autorem. 



[1] Kamieniecka J., 2009. Klimat a turystyka. Instytut na rzecz Ekorozwoju, Warszawa.
[2] Bułka T., 2009. Jak podróżować autostopem. Praktyczny poradnik. Wydawnictwo EscapeMagazine, Wydanie pierwsze, Toruń. Str. 25
[3] Bułka T., 2009. Jak podróżować autostopem. Praktyczny poradnik. Wydawnictwo EscapeMagazine, Wydanie pierwsze, Toruń. Str. 26

Kraje i regiony popularne wśród autostopowiczów

Polscy autostopowicze chętnie wybierają Europę, jako miejsce swoich eskapad. Zauważono, że istnieją pewne określone preferencje co do obieranych kierunków podczas podróży po Starym Kontynencie. Wybierane są po pierwsze kraje zachodnie, po drugie kraje Europy Środkowo-Wschodniej oraz po trzecie - Skandynawia. Poszczególne regiony różnią się między sobą poziomem rozwinięcia, infrastrukturą drogową a także natężeniem ruchu, dlatego złapanie okazyjnego przejazdu wygląda w każdym z nich nieco inaczej.

Kraje położone na zachód od Polski są bardzo popularnym kierunkiem w turystyce autostopowej. Według wielu ankiet[1] najlepszym krajem do podróżowania autostopem są Niemcy. Dane z 2008 roku ukazują, iż kraj ten posiada prawie siedemnastokrotnie większą łączną długość autostrad niż Polska (Niemcy - 12694 km, Polska – 765 km).[2] Rozwinięta sieć autostrad, które są miernikiem jakości dróg, przyczynia się pośrednio do łatwości podróżowania autostopem u zachodnich sąsiadów Polski. Kolejnym plusem jest brak większych problemów z porozumiewaniem się. Pomimo nacjonalistycznego podejścia obywateli do swojego ojczystego języka, stanowiącego przynależność i tożsamość narodową, Niemcy posługują się najczęściej używanym i nauczanym językiem obcym w Europie – językiem angielskim[3], co sprzyja wejściu w bezpośredni kontakt z kierowcami podczas autostopowej podróży. Ze względu na sąsiedzkie położenie, po niemieckich drogach jeździ spora liczba Polaków, którzy poproszeni na stacji benzynowej o darmowy przejazd, chętniej udzielą go swojemu rodakowi.

W krajach Beneluksu, Belgii, Holandii i Luksemburgu z powodzeniem porozumiemy się w języku angielskim. Największy na świecie ranking znajomości języka angielskiego EP Education First[4] opublikowany w 2012 roku, wykazuje, że w krajach tych umiejętność posługiwania się językiem angielskim jest nawet wyższa niż w opisywanych wcześniej Niemczech. Ponadto, ze względów historycznych, w Luksemburgu i Belgii popularnością nadal cieszy się język francuski, stosunkowo popularny język obcy nauczany w Polsce. Autostopowicze udający się w te regiony nie obawiają się więc problemów związanych z komunikacją. Kłopotem dla niektórych okazuje się jednak duże zagęszczenie miast, co powoduje zmniejszenie pokonywanych dystansów z jednym kierowcą. Często jedzie on, w kierunku obranym przez autostopowicza, tylko do najbliższej miejscowości, po czym wybiera inną trasę. Znacznym ułatwieniem dla podróżujących tą formą turystyki po Holandii są „liftershalte”, zwane także „liftplaats”, czyli specjalnie wydzielone miejsca, przypominające zatoczkę autobusową, gdzie kierowca może się zatrzymać i zabrać autostopowicza. Oznaczono je dużym białym kciukiem na niebieskim tle, podpisanym Liftplaats. Znaleźć je można w holenderskich ośrodkach uniwersyteckich m.in. w Amsterdamie, Den Haag, Nijmegen, Utrecht, Zoetermer, a wcześniej istniały także w miastach Enschede czy Maastricht. Próby zatrzymania kierowców w takim punkcie zwiększa ich zaufanie do podróżnych oraz szanse na darmowy przejazd, jednocześnie redukuje zagrożenie bezpieczeństwa na drodze[5].

Francja, należąca do układu z Schengen, posiada kilka przeszkód dla autostopowiczów.  Pojawia się tutaj bariera związana z nieznajomością języka angielskiego przez Francuzów. Inną okazuje się znaczną populacją nielegalnych imigrantów, w tym z państw afrykańskich i azjatyckich, którzy są słabo wykształceni, rzadko idą na studia, panuje wśród nich najwyższe bezrobocie, a przestępczość jest powszechna[6]. Sytuacja ta stwarza więcej potencjalnych zagrożeń i niepewnych zachowań względem podróżnych autostopem, w szczególności kobiet.

Półwysep Iberyjski jest popularnym celem wycieczek autostopem, chętnie wybieranym ze względu na panujący tam klimat, możliwość darmowego noclegu na plaży. Duża liczba turystów zarówno w Hiszpanii jak i Portugalii, ułatwia uprawianie tej formy turystyki. Jak powszechnie wiadomo, miejscowa ludność uchodzi za przyjaźnie nastawioną i otwartą. Często, mimo nieznajomości języka angielskiego, pierwsza podejmuje próby rozmowy, unikając ciszy w samochodzie.

Krajem zachodniej Europy zamykającym wszelkie rankingi łatwości autostopowania są Włochy. Mieszkańcy Italii rzadko potrafią wypowiedzieć najprostsze zwroty w języku angielskim. Tamtejsi policjanci nie uznają idei autostopu, przeganiając ze stacji benzynowych – jednym z najczęściej wybieranych miejsc do łapania okazji. Włosi niechętnie pomagają autostopowiczom ze względu na błędne przeświadczenie o zakazie autostopu na terenie ich kraju.

Kolejną grupą państw Starego Kontynentu wybieranych chętnie przez autostopowiczów są kraje Europy Środkowo-Wschodniej – państwa nadbałtyckie Litwa, Łotwa, Estonia, kraje Grupy Wyszehradzkiej Czechy, Słowacja i Węgry oraz państwa bałkańskie m.in. Bułgaria, Grecja, Chorwacja, Rumunia.

Łapanie autostopu w krajach nadbałtyckich cieszy się popularnością i nie stwarza większych problemów. Miejscowi, zwłaszcza ludzie młodzi, często sami podróżują tym sposobem. Z nimi autostopowicze mogą porozumieć się w języku angielskim, ze starszymi mieszkańcami w języku rosyjskim. Kierowcy wiedząc, że wybrana przez autostopowiczów trasa może być mało uczęszczana, czują się w obowiązku pomóc, udzielając wskazówek dotyczących dalszej podróży.

Czechy i Słowacja są wybierane jako kraje tranzytowe. Turystyka autostopowa jest tam popularna. Zdarza się, że zatrzymujący się kierowcy mają już pasażera autostopowicza. Mieszkańcy są przyjaźni oraz podejmują wysiłek, aby podróżni czuli się komfortowo w trakcie darmowej przejażdżki. Warto zaznaczyć, że w Czechach kciuk skierowany w dół kojarzy się z prostytucją. Problem nieznajomości języka angielskiego częściej pojawia się w przypadku kontaktów ze osobami starszymi na terenie obu krajów. Nawet w takim przypadku komunikacja nie jest niemożliwa. Język okazuje się bowiem niewielką barierą, zważając na znaczne podobieństwa między polskim a słowackim czy też czeskim. Rozmówki przydadzą się jednak zdecydowanie na Węgrzech, gdzie na ogół bardzo przyjaźni i pomocni ludzie nie rozmawiają w obcym języku.

„… W czasach PRL-u, kiedy wchodziła w skład Jugosławii, była dla nas szczytem wakacyjnych marzeń. Również dziś niepodległa już Chorwacja nie straciła popularności wśród Polaków, którzy stanowią pokaźną grupę odwiedzających ją turystów…”[7] Przekłada się to także na popularność tego kierunku w podróżach autostopem. W 2013 roku zorganizowano nawet wyścig autostopowy z Wrocławia do Dubrownika leżącego w południowej Chorwacji, w którym oficjalnie wzięło udział 500 par studentów.[8] Pomimo wyższych niż w Polsce cen, widoki z nadmorskiej trasy Chorwacji przekonują autostopowiczów do odwiedzenia tego kraju.

Bułgaria, położona we wschodniej części Półwyspu Bałkańskiego, w ostatnich latach znowu stała się modna wśród Polaków, także udających się tam autostopem. „…W Bułgarii autostop jest czymś bardzo codziennym i akceptowalnym przez wszystkich. Przebywając w Bułgarii, bardzo często widać mieszkańców, uczniów czy studentów stojących przy drodze z wyciągniętym ku górze kciukiem. Mieszkańcy zazwyczaj szukają kierowcy, który podrzuci ich zwykle do następnego miasta czy wsi, ale wielu młodych ludzi decyduje się na podróżowania autostopem po całym kraju, zwłaszcza w lecie, gdy wszyscy podążają na wybrzeże Morza Czarnego. Podczas gdy większość Bułgarów korzysta z autostopu z konieczności, zagraniczni autostopowicze próbują w ten sposób poznać lepiej zarówno kraj, jak i samych Bułgarów….”[9] Bułgarzy są pozytywnie nastawieni do zabierania obcych swoim samochodem, nie obawiając się niebezpieczeństwa. Problem może stanowić słaba infrastruktura drogowa. Należy także mieć na uwadze odmienne znaczenie pewnych elementów języka ciała Bułgarów w stosunku do systemu znanego w Polsce. Potakiwanie oznacza – „nie” i na odwrót. Samotnie podróżujące kobiety powinny mieć świadomość dużej otwartość Bułgarów w sprawach seksu, zachować większy dystans w relacjach z tamtejszymi mężczyznami.

Zgoła odmiennym krajem, jeśli idzie o podróżowanie autostopem jest Rumunia. Przejazd zatrzymaną okazją jest płatny i pełni praktycznie funkcje komunikacji podmiejskiej i międzymiastowej. Kosztuje tyle, ile należałoby zapłacić za pokonanie tego samego odcinka autobusem. Próba podziękowania za podwiezienie, bez zapłaty, może skończyć się nieprzyjemną awanturą.[10] Duże niebezpieczeństwo stwarzają nieoświetlone po zmierzchu pojazdy na drogach.

Kraje skandynawskie przyciągają poszukiwaczy nieskażonego cywilizacją piękna. Odstraszają natomiast wysokimi cenami. Pomimo życzliwości i chęci pomocy wykazanej przez mieszkańców Skandynawii, uprawianie turystyki autostopowej nie należy na tych obszarach do najłatwiejszych. Należy pamiętać, że Szwecja to słabo zaludniony kraj.[11] Niska gęstość zaludnienia nie sprzyja tempu łapania okazji. Do najczęściej współpracujących z autostopowiczami należą prowadzący samochody ciężarowe. Szwedzi i Norwegowie bez problemu porozumiewają się w języku angielskim. Podróżujący po Norwegii autostopowicze mogą czuć się wyjątkowo bezpiecznie.[12] 

----------
Tekst jest częścią pracy dyplomowej licencjackiej pt. "Zjawisko autostopu we współczesnej turystyce" (Nycz 2014). Aby przeczytać całość skontaktuj się z Autorem. 



[1] http://etraveler.pl/autostopowy-przewodnik-po-wybranych-krajach-europy-zachodniej,artykul.html?material_id=52f83cd5bb9d3aa31665daad
[2] Szczęsny P. Rymarz J., 2010. Bezpieczeństwo ruchu drogowego Polski, Niemiec i Czech. Autobusy Technika, Eksploatacja, Systemy Transportowe, Nr 6.
[3] Borowiak M., 2008. Przyszłość językowa Unii Europejskiej: mit wielojęzyczności czy dominacja języka angielskiego? Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, Poznań.
[4] http://www.ef.de/epi/
[5] http://www.anhalterfreunde.de/liftershalte.htm
[6] Kruszka R., 2008. Problemy integracji imigrantów we Francji. Polityka Społeczna nr 8.
[7] Chudecki T., 2009. Wspaniałe podróżne na każdą kieszeń, czyli Europa za 100 euro. Wydawnictwo Publicat, Poznań.
[8] http://www.autostoprace.pl/index.html
[9] http://www.naszabulgaria.pl/autostopem-po-bulgarii/, dnia 19.03.2014r.
[10] http://www.koniecswiata.net/europa/rumunia/encyklopedia/na-co-uwazac/
[11] Gorczyca M., 2011. Mieszkalnictwo w Szwecji. Wiadomości Statystyczne, Nr 3.
[12] http://spec.pl/styl-zycia/podroze/jak-podrozowac-autostopem-w-skandynawii

Autostop w Polsce i w Europie w XXI wieku

„…Podmiotem turystyki, jest człowiek, który decyduje się oderwać od swojego codziennego środowiska. Aby mogło nastąpić owo oderwanie konieczna jest podróż umożliwiająca pokonywanie przestrzeni…”[1] W ostatnich latach przemierzanie jej uległo znaczącej zmianie. Pomimo powszechnego dostępu do przeróżnych form transportu, coraz więcej osób decyduje się na skorzystanie z autostopu. W ostatnich latach zjawisko to przeżywa swój renesans i ponownie staje się niezwykle popularne. W stosunku do poprzednich dekad można zauważyć także zmianę stylu życia autostopowicza, zróżnicowanie w sposobie zatrzymywania pojazdów, a także wyodrębnienie się formy autostopu, za który należy płacić, tzw. carpooling. Każdemu zagadnieniu poświęcony zostanie oddzielny rozdział w dalszej części pracy.

Ważna natomiast z punktu widzenia turystyki i zjawiska autostopu w XXI wieku jest globalizacja oraz szybki postęp cywilizacyjny. Współczesny podróżnik żyjący w świecie, gdzie wymiana informacji z każdego niemal miejsca na ziemi następuje błyskawicznie, chce dzielić się swoimi przygodami ze wszystkich etapów eskapady, pokonując każdy kolejny kilometr. Na wiadomości czeka rodzina, przyjaciele, znajomi. Również obcy ludzie, pełni podziwu śledzą podróż za pośrednictwem Internetu. Nie inaczej jest ze zjawiskiem autostopu. W XXI wieku dość powszechnym stało się prowadzenie przez autostopowiczów internetowego bloga, poprzez którego natychmiastowo wymieniają się informacjami z nieograniczoną liczbą czytających. Blog to strona internetowa, na której autor umieszcza wpisy, wyświetlane zazwyczaj w odwrotnej kolejności chronologicznej (najświeższe najpierw)[2]. Są one traktowane jako osobisty pamiętnik czy sieciowy dziennik opisujący kolejne wydarzenia.


Autor niniejszej pracy, chcąc przedstawić wyróżniających się autostopowiczów, a także rozwój i problemy zjawiska w XXI wieku, podejmuje się analizy kilkunastu blogów prowadzonych przez osoby podróżujące po Polsce, Europie i świecie.


Patryk Świątek i Bartek Szaro, rodowici Rzeszowianie, którzy prowadzą od końca 2010 roku paragonzpodrozy.pl, postanowili udowodnić, że współczesne podróżowanie nie musi być wysoce kosztowne, a marzenia realizuje chęć - nie pieniądze. Cel osiągają także poprzez tradycyjne podróżowanie autostopem. Kilkadziesiąt tysięcy fanów ich bloga może poznać szczegóły m.in. miesięcznej podróży po Gruzji za 1000 zł, 17-dniowego zwiedzania Słowacji, Węgier, Serbii, Macedonii, Grecji, Albanii, Czarnogóry, Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny za 75 euro czy podróżowania autostopem po Iraku. Autorzy przekonują, że za nic nie zamieniliby swoich wyjazdów na pobyty w hotelach, nawet tych o najwyższym standardzie[3].


Przemysław Skokowski, gdańszczanin, przejechał blisko 100 tysięcy kilometrów autostopem. Na jego blogu, autostopem-przez-zycie.pl, można przeczytać m.in. o ostatniej dłuższej podróży, którą była trwająca sto dni podróż autostopem z Gdańska do granic Indii przez Litwę, Łotwę, Rosję, Kazachstan, Kirgistan, Chiny, Laos, Tajlandię i Birmę. Skokowski podróżuje od 2009 roku. Przez pierwsze trzy lata zwiedzał Europę czysto rekreacyjnie i turystycznie. W kolejnych wyprawach, oprócz realizowania samej idei autostopu, przeprowadzał projekty „Miłość, szczęście i marzenia” oraz „Postcards from Europe”. Pierwszy, poprzez nakręcenie filmu z wyprawy przez Kaukaz, Iran, Turcję i Bałkany, miał na celu szerzenie tolerancji dla odmiennych zwyczajów, religii i kultur. W drugim, Europejczycy przygotowywali pocztówki dla dzieci z krajów Azji, takich jak Rosja, Chiny, Birma, Bangladesz czy Indie poszerzając jednocześnie swoją świadomość i wiedzę o problemach współczesnego świata. Projekt dawał również uśmiech i nadzieję młodym Azjatom. Skokowski dowiódł tym samym, że podróżowanie autostopem wcale nie musi być ograniczone do przygody, ale może być wykorzystane w celach wykraczających poza samo podróżowanie. Obecnie przemieszczając się po Polsce promuje zjawisko autostopu poprzez prelekcje, spotkania, prezentacje. Dnia 21.05.2014 roku miała miejsce premiera książki jego autorstwa zatytułowana „Autostopem przez życie” wydana przez Wydawnictwo MUZA S.A, która już po tygodniu sprzedaży stała się bestsellerem.


“STOP! Zacznij marzyć!”, pod takim hasłem, jesienią 2014 roku para polskich podróżników, Natalia Gomolińska i Piotr Thier, zamierza wyruszyć autostopem dokoła świata. Jak sami piszą na stopzacznijmarzyc.wix.com, dokładny plan odebrałby magię, dlatego czekają na to, co przyniesie im los. Ich wcześniejsze wyprawy miały miejsce głównie na trzech kontynetach. Gomolińska i Thier deklarują, że autostopem w XXI wieku można dotrzeć wszędzie[4].


Marzenia o objechaniu autostopem świata dokoła spełnił za to Paweł Kilen, prowadzący pawelk.geoblog.pl. Według jego obliczeń zobaczył dopiero 21% świata będąc w 42 państwach. W pierwszych etapach, rozpoczętej w 2006 roku, pięcioletniej podróży towarzyszyła mu dziewczyna, z czasem kolejne kontynenty zwiedzał sam[5]. Kilen potwierdza, że chcieć to móc.


Nazywany Pasikonikiem, Michał Szymczak, prowadzi bloga pt.  "Pasikonizm, czyli jak przebimbać sobie życie” - pasiko.blogspot.com. Po skończeniu liceum zaczął wyjeżdżać autostopem poza granice kraju. Przez ostatnie dziesięć lat jest niezmiennie w podróży. Przemierzył takim sposobem ponad 45 krajów Europy, Ameryki Południowej, północnej Afryki oraz Rosję. W dziesięciu z nich mieszkał na dłużej[6] i pracował zdobywając środki na bieżące utrzymanie oraz gromadził fundusze na dalsze podróże. Nakręcił film dokumentalny pt. "Sezon na lwy" przedstawiający wyprawę autora autostopem przez Amerykę Południową, który prezentuje osobiście na pokazach w kinach, pubach, ośrodkach kultury i szkołach, promując jednocześnie tą formę podróżowania.[7] Szymczak jest typem człowieka, dla którego autostop jest nie tylko formą zwiedzania świata i poznawania kultur, ale sposobem życia we współczesnym świecie.


Beata Jakuszewska, podróżniczka, psycholog i autorka strony lalla.pl

autostopem podróżuje od dziesięciu lat. Wędrowała samotnie po Azji, Afryce, Bliskim Wschodzie i całej Europie. Mieszkała sześć miesięcy z Nomadami z plemienia Aarib na Saharze. Pytana o przejazdy autostopem opowiada „…Danego dnia, o danej porze jakaś osoba przejeżdża drogą, na której stoisz i ma jakiś konkretny humor, cel, więc zabiera lub nie. Przypadek, prawo chwili, wcześniejszych odczuć, wydarzeń, które w jednym momencie łączą się w jedną pełną całość. I realizują się, gdy ty stoisz na drodze z wyciągniętym kciukiem, a ktoś akurat przejeżdża tą trasą…”[8] Podczas spotkań organizowanych z Jakuszewską, rozwiewa wątpliwości dotyczące niebezpieczeństwa samotnych podróży kobiet autostopem.

Zgoła odmienny rodzaj autostopu promują Beata, Konrad i Mikołaj Tulej, którzy uprawiają go rodzinnie. Beatę z Konradem, mimo że poznali się nad morzem, połączyły góry. Podczas podróży poślubnej zdobywali szczyty Europy mierzące ponad 2000 metrów n.p.m. Odkąd na świat przyszedł ich syn, realizują projekt zdzieckiemwplecaku.pl. We troję na podróżniczym koncie mają m.in.: bałkański trekking, przejazd z wózkiem dziecięcym przez najwyższe pasmo górskie Hiszpanii - Sierra Nevada, a także tramping w Portugalii i na Malcie oraz trzy wyprawy na Kaukaz w 2011, 2012 i 2013. Podczas ostatniej Mikołaj o własnych siłach, jako najmłodszy alpinista na świecie zdobył szczyt Tikanadze 3436 m n.p.m. w masywie Chaukhi. Do wielu z wymienionych miejsc Tulejowie docierali autostopem. W 2014 planują w ten sposób pokonać trasę Polska - Słowacja - Węgry - Serbia - Bułgaria - Turcja - Gruzja - Abchazja - Gruzja- Armenia - Górski Karabach - Armenia - Osetia Północna - Osetia Południowa - Osetia Północna - Inguszetia - Czeczenia - Dagestan - Czeczenia - Inguszetia - Osetia Północna - Kabardyno-Bałkaria - Karaczajo-Czerkiesja - Kraj Krasnojarski - Ukraina - Mołdawia - Ukraina – Polska.[9]


„…Zawsze marzyłam o podróżach, jednocześnie miałam świadomość, że nigdy nie będą to wyjazdy organizowane przez biura turystyczne. Z jednej strony, to konieczność oszczędzania, a z drugiej brak umiejętności i woli podporządkowania się narzuconym rygorom…” pisze o sobie Teresa Bancewicz (ur. 1934 r.), która w wieku 62 lat wyruszyła na swoją pierwszą wyprawę autostopem przez Rosję, Litwę, Estonię do Szwecji i Finlandii. Wzbogacona doświadczeniami z pierwszej wyprawy, podczas której przemierzyła ponad sześć tysięcy kilometrów, w różnym klimacie, różnych warunkach, na lądzie i na morzu wybrała się tą samą formą transportu do Skandynawii po raz kolejny. Następne cele autostopowych wypraw Bancewicz to m.in. Izrael, Tunezja, Maroko, Egipt. Podróżniczka, nieznająca dobrze żadnego obcego języka, poza podstawami niemieckiego, rosyjskiego i hiszpańskiego, udowadnia, że w podróżowaniu autostopem nie ma większych barier – ani językowych, ani wiekowych.[10] Dziś, pod egidą Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bolesławcu, prowadzi swojego bloga teresabancewicz.blogspot.com.


Wiktor Racinowski poznaje markę zatrzymującego się po niego auta po dźwięku silnika. Niewidomy od urodzenia podróżuje autostopem po Polsce. Pięćdziesięcioparoletni mieszkaniec Koła, zrezygnował około 30 lat temu z komunikacji publicznej. Wtedy to, w latach 70-tych XX wieku, rozpoczął przemieszczanie się złapaną okazją. Wracając prawie 300 kilometrów z pracy z Olkusza na weekend do domu wybierał autostop ze względu na szybkość pokonywania trasy. Racinowski twierdzi, że kierowcy na widok jego białej laski prędzej zdejmują nogę z gazu i naciskają hamulec. Nie prowadzi bloga, natomiast o jego historii można przeczytać on-line[11].


Niestety, nie wszystkie autostopowe wyprawy kończą się szczęśliwie. Kinga Choszcz, w samotnej eskapadzie po Afryce zmarła na malarię mózgową. Tragedia nastąpiła w Akrze, stolicy Ghany, osiem miesięcy po wyruszeniu z Polski, 09.06.2006 roku. Rodzice Choszcz po raz pierwszy zabrali ją w podróż autostopem po Polsce, kiedy ta miała rok. Od czasów liceum stało się to jej sposobem na zwiedzanie świata.  Nie przypuszczała, że Czarny Ląd zaprowadzi ją w nieznane…[12]


Powyższy przegląd współczesnych autostopowiczów pozwolił na wyciągnięcie kilku wniosków. Zdecydowana większość podróżników to osoby młode, jednakże autostopem świat zwiedzają także osoby w wieku podeszłym, czego przykładem jest Teresa Bancewicz. Można stwierdzić, że wraz ze zdobytym doświadczeniem w kolejnych wyjazdach, obierane są dalsze i trudniejsze cele. Marzenia wielu sięgają wyprawy dokoła świata. Część z nich odważnie podejmuje się ich realizacji. Autostopowicz XXI wieku coraz częściej angażuje się w organizację i przeprowadzenie na trasie projektów społecznych. Udowadnia, że współczesne podróżowanie, przy odrobinie chęci i wiedzy, nie pochłania wielu środków finansowych. Sama podróż autostopowa może stać się współcześnie nie tylko formą zwiedzania i poznawania świata, ale stylem życia, co w połączeniu z brakiem stałego miejsca zamieszkania daje autostopowiczowi nieograniczoną wolność. Obecnie również płeć nie stanowi przeszkody w podróżowaniu autostopem. Nie muszą nią być również dysfunkcje fizyczne takie jak znaczne lub całkowite zaburzenie widzenia. Do barier autostopu XXI wieku nie zalicza się posiadanie małego dziecka podczas wielomiesięcznych ekspedycji. Większość podróżników to osoby wykształcone, realizujące program studiów, władające kilkoma językami. Często wspomagające się jednakże językiem migowym, bądź współczesnymi urządzeniami takimi jak tablet, telefon – te bowiem służyć mogą za podręczny słownik, rozmówki bądź tłumacza. Chcąc relacjonować w sieci internetowej kolejne etapy dalekiego, egzotycznego wyjazdu korzystają z możliwości zakupu satelitarnej łączności. Jej wysoka cena zmusza do planowania podróży z odpowiednim wyprzedzeniem, nagłośnieniem wyjazdu, które w konsekwencji może prowadzić do znalezienia sponsorów. Z drugiej strony, większość entuzjastów autostopu pozostaje przy realizowaniu podróży bez konkretnych planów, które ich zdaniem niszczą magię autostopu. Globalizacja oraz postęp cywilizacyjny ujawniający się w mnogości stron internetowych o omawianej tematyce, pomaga im w problemach związanych ze znalezieniem noclegu czy dobrego punktu podczas czekania na kierowcę. Przeglądający je współczesny autostopowicz dzięki nim rozwiewa wątpliwości dotyczące pierwszych wyjazdów.

----------
Tekst jest częścią pracy dyplomowej licencjackiej pt. "Zjawisko autostopu we współczesnej turystyce" (Nycz 2014). Aby przeczytać całość skontaktuj się z Autorem. 


[1] Ziarkowski D., 2012. Turystyka i sztuka – wzajemne relacje z perspektywy semiotycznej. Turystyka Kulturowa, Nr 5.
[2] Zygmunt A. Kożlak J. Krupczak Ł. Małocha B., 2009. Analiza blogów internetowych przy użyciu metod sieci społecznych. Automatyka, Tom 13, Zeszyt 2.
[3] http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120304/MAGAZYN/514059092
[4] http://stopzacznijmarzyc.wix.com/autostopem
[5] http://pawelk.geoblog.pl/podroz/339/stopem-w-swiat-hitchhiking-journy-in-to-the-world-the-first-part
[6] http://www.aktywnyodpoczynek.info/index.php/18-wywiady/197-michal-szymczak-pasikonizm-czyli-jak-przebimbac-sobie-zycie
[7] http://www.mcksokol.pl/75,9486,Pasikonik_autostopem_podrozuje_przez_swiat.htm
[8] http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130903/MAGAZYN/130909976
[9] http://www.zdzieckiemwplecaku.pl
[10] http://www.tvp.pl/styl-zycia/aktualnosci/pomysl-na-emeryture-zostac-krolowa-autostopu
[11] http://warszawa.naszemiasto.pl/archiwum/kolo-niewidomy-autostopowicz,1690442,t,id.html
[12] http://www.national-geographic.pl/artykuly/pokaz/zmarla-w-drodze/
Layout by Tyler