Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2. zjawisko autostopu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2. zjawisko autostopu. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 lipca 2014

Autostop w Polsce i w Europie w XXI wieku

„…Podmiotem turystyki, jest człowiek, który decyduje się oderwać od swojego codziennego środowiska. Aby mogło nastąpić owo oderwanie konieczna jest podróż umożliwiająca pokonywanie przestrzeni…”[1] W ostatnich latach przemierzanie jej uległo znaczącej zmianie. Pomimo powszechnego dostępu do przeróżnych form transportu, coraz więcej osób decyduje się na skorzystanie z autostopu. W ostatnich latach zjawisko to przeżywa swój renesans i ponownie staje się niezwykle popularne. W stosunku do poprzednich dekad można zauważyć także zmianę stylu życia autostopowicza, zróżnicowanie w sposobie zatrzymywania pojazdów, a także wyodrębnienie się formy autostopu, za który należy płacić, tzw. carpooling. Każdemu zagadnieniu poświęcony zostanie oddzielny rozdział w dalszej części pracy.

Ważna natomiast z punktu widzenia turystyki i zjawiska autostopu w XXI wieku jest globalizacja oraz szybki postęp cywilizacyjny. Współczesny podróżnik żyjący w świecie, gdzie wymiana informacji z każdego niemal miejsca na ziemi następuje błyskawicznie, chce dzielić się swoimi przygodami ze wszystkich etapów eskapady, pokonując każdy kolejny kilometr. Na wiadomości czeka rodzina, przyjaciele, znajomi. Również obcy ludzie, pełni podziwu śledzą podróż za pośrednictwem Internetu. Nie inaczej jest ze zjawiskiem autostopu. W XXI wieku dość powszechnym stało się prowadzenie przez autostopowiczów internetowego bloga, poprzez którego natychmiastowo wymieniają się informacjami z nieograniczoną liczbą czytających. Blog to strona internetowa, na której autor umieszcza wpisy, wyświetlane zazwyczaj w odwrotnej kolejności chronologicznej (najświeższe najpierw)[2]. Są one traktowane jako osobisty pamiętnik czy sieciowy dziennik opisujący kolejne wydarzenia.


Autor niniejszej pracy, chcąc przedstawić wyróżniających się autostopowiczów, a także rozwój i problemy zjawiska w XXI wieku, podejmuje się analizy kilkunastu blogów prowadzonych przez osoby podróżujące po Polsce, Europie i świecie.


Patryk Świątek i Bartek Szaro, rodowici Rzeszowianie, którzy prowadzą od końca 2010 roku paragonzpodrozy.pl, postanowili udowodnić, że współczesne podróżowanie nie musi być wysoce kosztowne, a marzenia realizuje chęć - nie pieniądze. Cel osiągają także poprzez tradycyjne podróżowanie autostopem. Kilkadziesiąt tysięcy fanów ich bloga może poznać szczegóły m.in. miesięcznej podróży po Gruzji za 1000 zł, 17-dniowego zwiedzania Słowacji, Węgier, Serbii, Macedonii, Grecji, Albanii, Czarnogóry, Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny za 75 euro czy podróżowania autostopem po Iraku. Autorzy przekonują, że za nic nie zamieniliby swoich wyjazdów na pobyty w hotelach, nawet tych o najwyższym standardzie[3].


Przemysław Skokowski, gdańszczanin, przejechał blisko 100 tysięcy kilometrów autostopem. Na jego blogu, autostopem-przez-zycie.pl, można przeczytać m.in. o ostatniej dłuższej podróży, którą była trwająca sto dni podróż autostopem z Gdańska do granic Indii przez Litwę, Łotwę, Rosję, Kazachstan, Kirgistan, Chiny, Laos, Tajlandię i Birmę. Skokowski podróżuje od 2009 roku. Przez pierwsze trzy lata zwiedzał Europę czysto rekreacyjnie i turystycznie. W kolejnych wyprawach, oprócz realizowania samej idei autostopu, przeprowadzał projekty „Miłość, szczęście i marzenia” oraz „Postcards from Europe”. Pierwszy, poprzez nakręcenie filmu z wyprawy przez Kaukaz, Iran, Turcję i Bałkany, miał na celu szerzenie tolerancji dla odmiennych zwyczajów, religii i kultur. W drugim, Europejczycy przygotowywali pocztówki dla dzieci z krajów Azji, takich jak Rosja, Chiny, Birma, Bangladesz czy Indie poszerzając jednocześnie swoją świadomość i wiedzę o problemach współczesnego świata. Projekt dawał również uśmiech i nadzieję młodym Azjatom. Skokowski dowiódł tym samym, że podróżowanie autostopem wcale nie musi być ograniczone do przygody, ale może być wykorzystane w celach wykraczających poza samo podróżowanie. Obecnie przemieszczając się po Polsce promuje zjawisko autostopu poprzez prelekcje, spotkania, prezentacje. Dnia 21.05.2014 roku miała miejsce premiera książki jego autorstwa zatytułowana „Autostopem przez życie” wydana przez Wydawnictwo MUZA S.A, która już po tygodniu sprzedaży stała się bestsellerem.


“STOP! Zacznij marzyć!”, pod takim hasłem, jesienią 2014 roku para polskich podróżników, Natalia Gomolińska i Piotr Thier, zamierza wyruszyć autostopem dokoła świata. Jak sami piszą na stopzacznijmarzyc.wix.com, dokładny plan odebrałby magię, dlatego czekają na to, co przyniesie im los. Ich wcześniejsze wyprawy miały miejsce głównie na trzech kontynetach. Gomolińska i Thier deklarują, że autostopem w XXI wieku można dotrzeć wszędzie[4].


Marzenia o objechaniu autostopem świata dokoła spełnił za to Paweł Kilen, prowadzący pawelk.geoblog.pl. Według jego obliczeń zobaczył dopiero 21% świata będąc w 42 państwach. W pierwszych etapach, rozpoczętej w 2006 roku, pięcioletniej podróży towarzyszyła mu dziewczyna, z czasem kolejne kontynenty zwiedzał sam[5]. Kilen potwierdza, że chcieć to móc.


Nazywany Pasikonikiem, Michał Szymczak, prowadzi bloga pt.  "Pasikonizm, czyli jak przebimbać sobie życie” - pasiko.blogspot.com. Po skończeniu liceum zaczął wyjeżdżać autostopem poza granice kraju. Przez ostatnie dziesięć lat jest niezmiennie w podróży. Przemierzył takim sposobem ponad 45 krajów Europy, Ameryki Południowej, północnej Afryki oraz Rosję. W dziesięciu z nich mieszkał na dłużej[6] i pracował zdobywając środki na bieżące utrzymanie oraz gromadził fundusze na dalsze podróże. Nakręcił film dokumentalny pt. "Sezon na lwy" przedstawiający wyprawę autora autostopem przez Amerykę Południową, który prezentuje osobiście na pokazach w kinach, pubach, ośrodkach kultury i szkołach, promując jednocześnie tą formę podróżowania.[7] Szymczak jest typem człowieka, dla którego autostop jest nie tylko formą zwiedzania świata i poznawania kultur, ale sposobem życia we współczesnym świecie.


Beata Jakuszewska, podróżniczka, psycholog i autorka strony lalla.pl

autostopem podróżuje od dziesięciu lat. Wędrowała samotnie po Azji, Afryce, Bliskim Wschodzie i całej Europie. Mieszkała sześć miesięcy z Nomadami z plemienia Aarib na Saharze. Pytana o przejazdy autostopem opowiada „…Danego dnia, o danej porze jakaś osoba przejeżdża drogą, na której stoisz i ma jakiś konkretny humor, cel, więc zabiera lub nie. Przypadek, prawo chwili, wcześniejszych odczuć, wydarzeń, które w jednym momencie łączą się w jedną pełną całość. I realizują się, gdy ty stoisz na drodze z wyciągniętym kciukiem, a ktoś akurat przejeżdża tą trasą…”[8] Podczas spotkań organizowanych z Jakuszewską, rozwiewa wątpliwości dotyczące niebezpieczeństwa samotnych podróży kobiet autostopem.

Zgoła odmienny rodzaj autostopu promują Beata, Konrad i Mikołaj Tulej, którzy uprawiają go rodzinnie. Beatę z Konradem, mimo że poznali się nad morzem, połączyły góry. Podczas podróży poślubnej zdobywali szczyty Europy mierzące ponad 2000 metrów n.p.m. Odkąd na świat przyszedł ich syn, realizują projekt zdzieckiemwplecaku.pl. We troję na podróżniczym koncie mają m.in.: bałkański trekking, przejazd z wózkiem dziecięcym przez najwyższe pasmo górskie Hiszpanii - Sierra Nevada, a także tramping w Portugalii i na Malcie oraz trzy wyprawy na Kaukaz w 2011, 2012 i 2013. Podczas ostatniej Mikołaj o własnych siłach, jako najmłodszy alpinista na świecie zdobył szczyt Tikanadze 3436 m n.p.m. w masywie Chaukhi. Do wielu z wymienionych miejsc Tulejowie docierali autostopem. W 2014 planują w ten sposób pokonać trasę Polska - Słowacja - Węgry - Serbia - Bułgaria - Turcja - Gruzja - Abchazja - Gruzja- Armenia - Górski Karabach - Armenia - Osetia Północna - Osetia Południowa - Osetia Północna - Inguszetia - Czeczenia - Dagestan - Czeczenia - Inguszetia - Osetia Północna - Kabardyno-Bałkaria - Karaczajo-Czerkiesja - Kraj Krasnojarski - Ukraina - Mołdawia - Ukraina – Polska.[9]


„…Zawsze marzyłam o podróżach, jednocześnie miałam świadomość, że nigdy nie będą to wyjazdy organizowane przez biura turystyczne. Z jednej strony, to konieczność oszczędzania, a z drugiej brak umiejętności i woli podporządkowania się narzuconym rygorom…” pisze o sobie Teresa Bancewicz (ur. 1934 r.), która w wieku 62 lat wyruszyła na swoją pierwszą wyprawę autostopem przez Rosję, Litwę, Estonię do Szwecji i Finlandii. Wzbogacona doświadczeniami z pierwszej wyprawy, podczas której przemierzyła ponad sześć tysięcy kilometrów, w różnym klimacie, różnych warunkach, na lądzie i na morzu wybrała się tą samą formą transportu do Skandynawii po raz kolejny. Następne cele autostopowych wypraw Bancewicz to m.in. Izrael, Tunezja, Maroko, Egipt. Podróżniczka, nieznająca dobrze żadnego obcego języka, poza podstawami niemieckiego, rosyjskiego i hiszpańskiego, udowadnia, że w podróżowaniu autostopem nie ma większych barier – ani językowych, ani wiekowych.[10] Dziś, pod egidą Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bolesławcu, prowadzi swojego bloga teresabancewicz.blogspot.com.


Wiktor Racinowski poznaje markę zatrzymującego się po niego auta po dźwięku silnika. Niewidomy od urodzenia podróżuje autostopem po Polsce. Pięćdziesięcioparoletni mieszkaniec Koła, zrezygnował około 30 lat temu z komunikacji publicznej. Wtedy to, w latach 70-tych XX wieku, rozpoczął przemieszczanie się złapaną okazją. Wracając prawie 300 kilometrów z pracy z Olkusza na weekend do domu wybierał autostop ze względu na szybkość pokonywania trasy. Racinowski twierdzi, że kierowcy na widok jego białej laski prędzej zdejmują nogę z gazu i naciskają hamulec. Nie prowadzi bloga, natomiast o jego historii można przeczytać on-line[11].


Niestety, nie wszystkie autostopowe wyprawy kończą się szczęśliwie. Kinga Choszcz, w samotnej eskapadzie po Afryce zmarła na malarię mózgową. Tragedia nastąpiła w Akrze, stolicy Ghany, osiem miesięcy po wyruszeniu z Polski, 09.06.2006 roku. Rodzice Choszcz po raz pierwszy zabrali ją w podróż autostopem po Polsce, kiedy ta miała rok. Od czasów liceum stało się to jej sposobem na zwiedzanie świata.  Nie przypuszczała, że Czarny Ląd zaprowadzi ją w nieznane…[12]


Powyższy przegląd współczesnych autostopowiczów pozwolił na wyciągnięcie kilku wniosków. Zdecydowana większość podróżników to osoby młode, jednakże autostopem świat zwiedzają także osoby w wieku podeszłym, czego przykładem jest Teresa Bancewicz. Można stwierdzić, że wraz ze zdobytym doświadczeniem w kolejnych wyjazdach, obierane są dalsze i trudniejsze cele. Marzenia wielu sięgają wyprawy dokoła świata. Część z nich odważnie podejmuje się ich realizacji. Autostopowicz XXI wieku coraz częściej angażuje się w organizację i przeprowadzenie na trasie projektów społecznych. Udowadnia, że współczesne podróżowanie, przy odrobinie chęci i wiedzy, nie pochłania wielu środków finansowych. Sama podróż autostopowa może stać się współcześnie nie tylko formą zwiedzania i poznawania świata, ale stylem życia, co w połączeniu z brakiem stałego miejsca zamieszkania daje autostopowiczowi nieograniczoną wolność. Obecnie również płeć nie stanowi przeszkody w podróżowaniu autostopem. Nie muszą nią być również dysfunkcje fizyczne takie jak znaczne lub całkowite zaburzenie widzenia. Do barier autostopu XXI wieku nie zalicza się posiadanie małego dziecka podczas wielomiesięcznych ekspedycji. Większość podróżników to osoby wykształcone, realizujące program studiów, władające kilkoma językami. Często wspomagające się jednakże językiem migowym, bądź współczesnymi urządzeniami takimi jak tablet, telefon – te bowiem służyć mogą za podręczny słownik, rozmówki bądź tłumacza. Chcąc relacjonować w sieci internetowej kolejne etapy dalekiego, egzotycznego wyjazdu korzystają z możliwości zakupu satelitarnej łączności. Jej wysoka cena zmusza do planowania podróży z odpowiednim wyprzedzeniem, nagłośnieniem wyjazdu, które w konsekwencji może prowadzić do znalezienia sponsorów. Z drugiej strony, większość entuzjastów autostopu pozostaje przy realizowaniu podróży bez konkretnych planów, które ich zdaniem niszczą magię autostopu. Globalizacja oraz postęp cywilizacyjny ujawniający się w mnogości stron internetowych o omawianej tematyce, pomaga im w problemach związanych ze znalezieniem noclegu czy dobrego punktu podczas czekania na kierowcę. Przeglądający je współczesny autostopowicz dzięki nim rozwiewa wątpliwości dotyczące pierwszych wyjazdów.

----------
Tekst jest częścią pracy dyplomowej licencjackiej pt. "Zjawisko autostopu we współczesnej turystyce" (Nycz 2014). Aby przeczytać całość skontaktuj się z Autorem. 


[1] Ziarkowski D., 2012. Turystyka i sztuka – wzajemne relacje z perspektywy semiotycznej. Turystyka Kulturowa, Nr 5.
[2] Zygmunt A. Kożlak J. Krupczak Ł. Małocha B., 2009. Analiza blogów internetowych przy użyciu metod sieci społecznych. Automatyka, Tom 13, Zeszyt 2.
[3] http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120304/MAGAZYN/514059092
[4] http://stopzacznijmarzyc.wix.com/autostopem
[5] http://pawelk.geoblog.pl/podroz/339/stopem-w-swiat-hitchhiking-journy-in-to-the-world-the-first-part
[6] http://www.aktywnyodpoczynek.info/index.php/18-wywiady/197-michal-szymczak-pasikonizm-czyli-jak-przebimbac-sobie-zycie
[7] http://www.mcksokol.pl/75,9486,Pasikonik_autostopem_podrozuje_przez_swiat.htm
[8] http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130903/MAGAZYN/130909976
[9] http://www.zdzieckiemwplecaku.pl
[10] http://www.tvp.pl/styl-zycia/aktualnosci/pomysl-na-emeryture-zostac-krolowa-autostopu
[11] http://warszawa.naszemiasto.pl/archiwum/kolo-niewidomy-autostopowicz,1690442,t,id.html
[12] http://www.national-geographic.pl/artykuly/pokaz/zmarla-w-drodze/

Początki i rozwój autostopu

Państwem, w którym należy szukać początków autostopu jako formy turystyki są bez wątpienia Stany Zjednoczone. Nicholas Vachel Lindsay (ur. 1879, zm. 1931), amerykański poeta podróżujący po swoim kraju, 23 czerwca 1912 roku napisał list adresowany do rodziny, w którym opowiedział o mężczyźnie podwożącym go z Illinois do Kansas[1]. Mimo braku użycia samego słowa autostop (ang. hitchiking), przejażdżkę tą uważa się za pierwszą udokumentowaną w źródłach pisanych podróż autostopem. Dopiero 11 lat później, w 1923 roku na łamach nowojorskiego tygodnika The Nation, pojawia się po raz pierwszy określenie „autostopowicze” (ang. „hitch-hikers”), definiujące nowy typ podróżników stojących przy drodze i proszących o podwiezienie. Przez te 11 lat zjawisko stawało się wśród amerykańskiej społeczności coraz bardziej popularne, do tego stopnia, że po artykule w 1923 roku doczekało się stałej rubryki w lokalnej gazecie. Wtedy też pojawiały się pierwsze legendy o autostopie. Stawał się on stylem życia dla tysięcy osób podróżujących w ten sposób. W latach czterdziestych XX wieku powstały natomiast pierwsze organizacje autostopowe.

Niemal równocześnie zjawisko autostopu rozwijało się w Europie. Podczas I Wojny Światowej, kiedy transport publiczny był niezwykle utrudniony, mieszkańcy Starego Kontynentu korzystali z bezpłatnego przejazdu z nieznajomym wracając z frontu. Byli to w szczególności żołnierze i pielęgniarki. Amerykańskie określenie hitchhiking dotarło zza oceanu do Europy dopiero w latach trzydziestych.


Podróże tego typu były powszechnie stosowane na całym kontynencie tuż po zakończeniu II Wojny Światowej. Emigranci powracający do swoich ojczyzn chętnie podwozili inne osoby udające się w tym samym kierunku. Proceder ten stał się solidną podstawą do wykształcenia w młodych ludziach zarówno chęci do korzystania z bezpłatnych przejazdów, jak i podwożenia przypadkowo napotkanych podróżnych. Wyrosło więc pokolenie autostopowiczów, którzy w przyszłości będą w taki właśnie sposób jeździć na wakacje. Jednak nie wszystkie kraje polubiły autostop. Władze Grecji zakazały przemieszczania się w ten sposób. Decyzję tłumaczono względami bezpieczeństwa.


Za pionierów polskiego autostopu uważa się Bogusława Laitl oraz Tadeusza Sowę[2], którzy w 1957 roku poszli w ślady Amerykanów i zaczęli zatrzymywać na ulicy przejeżdżające samochody oraz prosić kierowców o darmową podróż. W celu zwrócenia ich uwagi Laitl i Sowa przygotowali na swoją pierwszą próbę autostopową specjalny proporczyk, na którym widniał napis: „Ten kierowca fajny chłop – co popiera auto-stop”.


Kolejny rok wraz z wydaniem pierwszej książeczki autostopowej można uznać za oficjalny początek tej formy podróżowania w Polsce. Akcję książeczkową zatytułowaną „Autostop. Dookoła Świata” zainicjowała redakcji pisma Dookoła Świata, która ujęła ruch „podróżników za jeden uśmiech” w formalne ramy. Kioski Ruchu rozpoczęły sprzedaż specjalnych książeczek dla tego rodzaju turystów, w cenie 25 złotych. Dzięki nim możliwe było zarejestrowanie się na Poczcie Polskiej, jako „legalny” autostopowicz. Początkowo należało mieć przynajmniej 16 lat, aby móc uczestniczyć w akcji. Oprócz limitu wiekowego, wymagane było posiadanie książeczki Powszechnej Kasy Oszczędności z pewnym wkładem środków na trudne chwile podczas przygody. W kolejnych latach zmieniały się restrykcje dotyczące wieku, środków na książeczce PKO czy samej ceny książeczki autostopowej. Do książeczek dołączane były specjalne znaczki wręczane kierowcom zabierających autostopowiczów. Kierowcy mogli następnie je wysyłać do Społecznego Komitetu Autostopu, jako zgłoszenie do udziału w konkursie z nagrodami. Miało to oczywiście ogromny wpływ na liczbę zatrzymujących się aut. Głównymi organizatorami akcji byli Michał Trelak, a później, w połowie lat sześćdziesiątych, Andrzej Piwoński. Komitet zrzeszał wtedy Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze oraz organizacje młodzieżowe takie jak Juventur, ZMS, ZSP, Almatur. Książeczki Autostopu zdecydowanie upowszechniły ideę autostopu w Polsce. Do popularyzacji autostopu przyczyniła się także emisja serialu telewizyjnego dla dzieci i młodzieży pt. „Podróż za jeden uśmiech”, na którego bazie powstał długometrażowy film wyświetlany w kinach.


Wysoka liczba autostopowiczów, liczona w dziesiątkach tysięcy w początkowej fazie akcji „Autostop. Dookoła Świata” w kolejnych latach spadała. Ustabilizowała się dopiero w latach siedemdziesiątych na wysokości około 30000 osób. Próbując zatrzymać systematyczny spadek liczby uczestników podjęto nieznaczne działania reklamowe, w tym zorganizowanie kilku nowych konkursów, m.in. „Wskazujemy niebezpieczne miejsca na drogach” czy „Uprzejmy gospodarz”.[3] Autostopowicz mógł dzięki tym konkursom zarówno szybciej dojechać do celu, jak i liczyć na darmowy nocleg. Zabiegi te nie pomogły jednak zapobiec ciągle słabnącemu zainteresowaniu akcją.


Wyjątkowości pomysłu zazdrościli i Węgrzy i Skandynawowie, którzy kupowali książeczki w polskich kioskach.[4] Pierwszym krajem, który przejął ideę książeczek była pod koniec lat sześćdziesiątych, Czechosłowacja[5], gdzie z powodzeniem funkcjonował system wzorowany na polskim. Mankamentem był jednak brak nagród dla kierowców. W kolejnych latach pomysł przejęły także Węgry, Francja i Związek Radziecki, gdzie jednak akcja nie cieszyła się powodzeniem i zakończono ją po pierwszych sezonach.

----------
Tekst jest częścią pracy dyplomowej licencjackiej pt. "Zjawisko autostopu we współczesnej turystyce" (Nycz 2014). Aby przeczytać całość skontaktuj się z Autorem. 


[1] http://bernd.wechner.info/Hitchhiking/lindsay.html
[2] Czupryński J., 2005. Autostop polski. PRL i współczesność. Wydawnictwo Korporacja Ha!art, Kraków. Str. 13
[3] Czupryński J., 2005. Autostop polski. PRL i współczesność. Wydawnictwo Korporacja Ha!art, Kraków. Str. 20
[4] Bułka T., 2009. Jak podróżować autostopem. Praktyczny poradnik. Wydawnictwo EscapeMagazine, Wydanie pierwsze, Toruń. Str. 5
[5] Czupryński J., 2005. Autostop polski. PRL i współczesność. Wydawnictwo Korporacja Ha!art, Kraków. Str. 22

Historia motoryzacji i turystyki motorowej



Człowiek od zawsze wykazywał potrzebę przemieszczania się. Potwierdzają to zarówno zapiski sprzed wieków, przekazy ustne oraz naukowe odkrycia. Równolegle z potrzebą przemieszczania pojawiała się konieczność transportowania różnego rodzaju dób należących do człowieka. Owe potrzeby skłaniały do kreatywności i wyzwalały inicjatywę w działaniu do budowy czegoś, co ułatwiłoby mobilność. Tak powstały pojazdy. Ich rozwój jest bezpośrednio połączony z rozwojem motoryzacji, która jest jednym z ważniejszych elementów cywilizacyjnych mijających epok, jak i obecnych czasów.[1]
         Podstawowym elementem każdego pojazdu jest koło. Najstarsze ślady mówiące o wynalezieniu koła można szukać w Mezopotamii ponad 3000 lat przed narodzinami Chrystusa. Początkowo, w starożytności i średniowieczu, wynalazek koła dał podstawy do budowy wózków oraz wozów ciągnionych przez człowieka albo zwierzęta. Z czasem dla potrzeb wojska powstały rydwany. Dopiero w następnych epokach zrodziły się w Europie pomysły skonstruowania pojazdu poruszającego się z wykorzystaniem własnego źródła energii. Pierwszy, uznawany z protoplastę obecnego samochodu powstał pod koniec XIX wieku, kiedy to pojawiło się przekonanie o konieczności połączenia kół z silnikiem.
W roku 1885 ogłoszono patent na trójkołowy pojazd skonstruowany przez niemieckiego inżyniera, pioniera motoryzacji Karla Fridricha Benza. Datę tę uznaje się za narodziny samochodu. Należy jednak nadmienić, że dziesięć lat wcześniej podobny pojazd, wózek ręczny napędzany silnikiem benzynowym, skonstruował austriacki mechanik i wynalazca Siegfried Marcus. Rozwój konstrukcji układów samochodów z XIX wieku, oparty głównie na postępie technologii, doprowadził do powstania samochodu współczesnego.[2] Można stwierdzić zatem, że samochód to dziecko zrodzone w epoce przemysłowej. W niej wzrastało, następnie rozwijało się, by w końcu osiągnąć wiek dojrzały pod każdym względem, tj. konstrukcyjnym, technologicznym i produkcyjnym.
Obecnie samochód jest podstawowym środkiem transportu i stanowi o zmotoryzowaniu poszczególnych grup społeczeństwa. Fenomen samochodu osobowego należy rozpatrywać nie tylko jako technicznego środka realizacji mobilności ludzi, ale także w kategoriach ekonomicznych, w tym wynikających z ruchu turystycznego. 
            Turystyka jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się zjawisk, co spowodowane jest nieustannym postępem cywilizacji.[3] Jeszcze w XIX wieku, kiedy powstawały pierwsze pojazdy, turystyka była sporym wyzwaniem. Podejmowany trud jednak malał wraz z upowszechnieniem się mechanicznych środków transportu. Biorąc pod uwagę sposób przemieszczanie się osób podróżujących jako kryterium podziału turystyki wyróżniamy m.in. turystykę motorową, gdzie środkami transportu są pojazdy mechaniczne (samochody osobowe, motocykle, autokary). Janusz Merski i Joanna Warecka (2009) pojęcie turystyki motorowej dzielą na caravaning, turystykę samochodową oraz turystykę motocyklową.[4]
            W ostatnich latach XIX wieku powstawała w Polsce zorganizowana turystyka motorowa. Pierwsze wycieczki samochodowe po kraju organizowano już w 1897 roku. Dziesięć lat musiano jednak czekać do rozpoczęcia formowania pierwszej organizacji, kiedy to w 1907 roku zatwierdzono statut i jednocześnie oficjalnie utworzono Towarzystwo Automobilistów Królestwa Polskiego, działającego pod zaborem rosyjskim.[5] Po odzyskaniu przez Polaków suwerennego państwa w 1918 roku Towarzystwo przekształciło się w Automobil-Klub Polski. Sekcję turystyki Automobil-Klubu utworzono w 1926 roku. Rok wcześniej, w 1925 roku, działała już organizacja zrzeszająca automobilistów – Polski Tourning Klub, która zajmowała się niemal wyłącznie turystką motorową. Współpracowała ona z prężnie działającym Polskim Towarzystwem Krajoznawczym i Polskim Towarzystwem Tatrzańskim. W 1926 r. powstał niezależny Polski Związek Motocyklowy. Działalność tych organizacji została scalona w 1950 roku poprzez utworzenie Polskiego Związku Motorowego. Kilka lat później, dzięki rosnącej popularności turystyki motorowej, pojawiają się w Polsce pierwsi chętni do podróży autostopem.
Turyści motorowi dysponując szybkimi środkami lokomocji są w stanie zwiedzić większą liczbę miejsc w ciągu tego samego czasu niż podróżnicy innych form turystyki, np. turystyki pieszej. Stale rozbudowywana sieć dróg, towarzysząca im baza noclegowa i gastronomiczna sprzyja masowości uprawiania turystyki motorowej. Ta zaś może być praktykowana przez cały rok oraz bez ograniczeń górnej granicy wiekowej. Ważnym aspektem jest także możliwość uczestniczenia w turystyce motorowej ludzi niepełnosprawnych, zarówno jako kierowców, jak i pasażerów. Turystyka motorowa, jako forma turystyki kwalifikowanej, jest obecnie niezaprzeczalnie najpopularniejszą formą podróżowania.[6]
----------
Tekst jest częścią pracy dyplomowej licencjackiej pt. "Zjawisko autostopu we współczesnej turystyce" (Nycz 2014). Aby przeczytać całość skontaktuj się z Autorem. 

[1] Szczepaniak C., 2000. Motoryzacja na przełomie epok. PWN, Warszawa. Str. 7
[2] Szczepaniak C., 2000. Motoryzacja na przełomie epok. PWN, Warszawa. Str. 29, 97
[3] Różycki P., 2009. Zarys wiedzy o turystyce. Wydawnictwo Proksenia, Kraków. Str. 6
[4] Merski J. Warecka J., 2009. Turystyka kwalifikowana. Turystyka aktywna. Wydawnictwo Almamer, Warszawa.
[5] Merski J. Warecka J., 2009. Turystyka kwalifikowana. Turystyka aktywna. Wydawnictwo Almamer, Warszawa. Str. 153
[6] http://www.pzm.pl/turystyka/historia-turystyki-motorowej
Layout by Tyler